HCM Deck | Blog

Jak zwinnie tworzyć kursy dla pracowników – samodzielnie lub przy wsparciu AI?

Nowa procedura. Zmiana w produkcie. Aktualizacja zasad bezpieczeństwa. W organizacji takie informacje pojawiają się właściwie bez przerwy, a przygotowanie szkolenia dla pracowników nadal bywa procesem rozpisanym na wiele etapów – mimo że wiedza może zmienić się w jeden dzień.

Zwinne tworzenie kursów (rapid course authoring) to tworzenie prostego szkolenia e-learningowego bezpośrednio na bazie istniejącego materiału źródłowego – bez osobnego narzędzia autorskiego, eksportu do SCORM i ręcznego wgrywania na platformę. To podejście sprawdza się szczególnie tam, gdzie wiedza zmienia się szybciej niż trwa klasyczny proces produkcji kursu.

Ekspert dostarcza materiały, L&D wybiera najważniejsze informacje i układa strukturę, a treść trafia do narzędzia autorskiego (authoring tool), gdzie powstają ekrany, grafiki i pytania. Gotowy kurs e-learningowy trzeba jeszcze opublikować i udostępnić pracownikom. Gdy za kilka tygodni zmieni się procedura, produkt albo proces, część tej drogi zaczyna się od nowa.

Przy dużych programach rozwojowych taki model nadal ma sens.

Ale czy naprawdę potrzebujemy go również wtedy, gdy chcemy szybko przekazać pracownikom kilka najważniejszych informacji?

Coraz częściej ważne staje się nie tylko to, jak stworzyć dobre szkolenie, ale również jak skrócić czas między pojawieniem się wiedzy a momentem, w którym mogą z niej skorzystać pracownicy.

To pytanie wpisuje się w szerszy trend, który w branży L&D określa się jako just-in-time learning – dostarczanie wiedzy dokładnie w momencie, w którym jest potrzebna, zamiast z dużym wyprzedzeniem w formie rozbudowanego programu. Im bardziej dynamicznie zmienia się organizacja – nowe produkty, procesy, regulacje – tym większe znaczenie ma zdolność do przekazania wiedzy na bieżąco, a nie dopiero za kilka tygodni.

Coraz częściej odpowiedzią na tę potrzebę jest prostszy edytor kursów, jak ten w HCM Deck, który pozwala zamienić istniejącą wiedzę w gotowe szkolenie bez przechodzenia przez cały klasyczny proces produkcji.

Dla kogo jest zwinne tworzenie kursów

Zwinne tworzenie kursów odpowiada przede wszystkim na potrzeby dwóch grup, które dotychczas musiały czekać na centralny zespół L&D.

  • Pierwsza to ekspert dziedzinowy – osoba, która najlepiej zna dany temat, ale nie ma doświadczenia w projektowaniu szkoleń. Handlowiec znający nowy produkt, specjalista BHP aktualizujący procedurę, kierownik sklepu wdrażający nowy standard obsługi – każdy z nich może samodzielnie zamienić swoją wiedzę w prosty kurs, bez konieczności uczenia się osobnego narzędzia autorskiego.
  • Druga grupa to HR Business Partner, który tworzy i aktualizuje szkolenia dla swojego obszaru biznesowego bez angażowania centralnego zespołu L&D do każdej, nawet niewielkiej zmiany.

W obu przypadkach chodzi o to samo: skrócenie dystansu między osobą, która wie, a pracownikiem, który powinien się dowiedzieć.

Kursy muszą nadążać za dynamiką zmian w organizacji

Presja na szybsze dostarczanie wiedzy nie bierze się wyłącznie z rozwoju AI.

Zmieniają się technologie, produkty, procesy, role i kompetencje potrzebne do realizacji strategii – a im bardziej dynamiczna jest organizacja, tym krótszy staje się cykl życia pojedynczej informacji.

Według LinkedIn Workplace Learning Report 2025 niemal połowa specjalistów L&D – 49% – przyznaje, że kadra zarządzająca w ich organizacjach obawia się, iż pracownicy nie mają kompetencji potrzebnych do realizacji strategii biznesowej.

Jednocześnie zespoły L&D mają robić więcej przy ograniczonych zasobach. Raport Fosway Group Digital Learning Realities 2025 wskazuje, że w 61% badanych organizacji budżet L&D spadł lub pozostał na tym samym poziomie, przy jednoczesnej presji na zatrudnienie i coraz bardziej rozciągniętych zasobach zespołów.

To prowadzi do prostego pytania: czy każdy materiał potrzebny pracownikowi powinien przechodzić przez taki sam proces produkcji?

Problemem nie jest brak wiedzy, tylko czas produkcji kursu

Wiedza potrzebna do zbudowania szkolenia często już istnieje.

Może znajdować się w procedurze, prezentacji, opisie nowego procesu, instrukcji produktowej, dokumencie PDF albo materiałach przygotowanych przez ekspertów. Czasami jest świetnie uporządkowana. Czasami wymaga jeszcze wydobycia z głowy osoby, która zna dany temat najlepiej.

Sam dokument nie jest jednak kursem.

Aby stworzyć szkolenie e-learningowe, trzeba zdecydować, co naprawdę powinien wiedzieć pracownik, podzielić materiał na logiczne części, opracować treść, przygotować pytania sprawdzające i opublikować całość.

W tradycyjnym modelu droga może wyglądać tak:

ekspert → materiał źródłowy → L&D → narzędzie autorskie → poprawki → eksport → platforma → pracownik

Każdy z tych etapów może mieć uzasadnienie. Problem pojawia się wtedy, kiedy uruchamiamy cały proces również dla treści, która jest prosta, pilna i prawdopodobnie za chwilę znowu się zmieni.

Wtedy koszt tworzenia kursu to nie tylko budżet. To również czas eksperta, czas L&D i czas, przez który pracownik nie ma jeszcze dostępu do aktualnej wiedzy.

Nie każde szkolenie e-learningowe musi być dużą produkcją

Zaawansowane narzędzia autorskie są potrzebne.

Jeśli kurs wymaga rozgałęzionych scenariuszy, symulacji, rozbudowanych interakcji, animacji albo przemyślanego projektu dydaktycznego, warto skorzystać z rozwiązania stworzonego właśnie do tego. Rozbudowany onboarding nowej grupy pracowników, program dla liderów czy szkolenie oparte na symulacjach może uzasadniać większą produkcję.

Ale istnieje też druga, bardzo duża kategoria potrzeb. Firma:

  • zmienia sposób obsługi reklamacji,
  • aktualizuje procedurę,
  • wprowadza nową funkcję produktu,
  • chce przygotować sprzedaż do premiery,
  • zmienia wewnętrzny proces,
  • musi przekazać konkretną wiedzę jednej grupie pracowników.

Tutaj wymagania są inne. Materiał nie musi zdobyć nagrody za najbardziej efektowny e-learning. Musi być poprawny, zrozumiały, dostępny szybko i łatwy do zaktualizowania.

I właśnie w takich sytuacjach rośnie znaczenie prostszych edytorów i kreatorów kursów – czyli zwinnego tworzenia kursów jako alternatywy dla pełnej produkcji, niezależnie od tego, czy powstają ręcznie, czy z pomocą AI. Nie chodzi o zastępowanie rozbudowanych narzędzi autorskich, ale o to, by nie używać zaawansowanego procesu tam, gdzie nie jest potrzebny.

Jak tworzyć kursy dla pracowników, kiedy liczy się czas?

Szybsze tworzenie kursów nie oznacza pominięcia podstawowych zasad.

Technologia może skrócić pracę produkcyjną, ale nie odpowie za L&D na najważniejsze pytanie: co pracownik powinien wiedzieć lub zrobić inaczej po tym szkoleniu?

Dopiero potem można przejść do tworzenia treści.

Jak wygląda taki proces?

  1. Najpierw warto określić konkretną potrzebę. Na przykład: „handlowcy muszą znać trzy zmiany w produkcie przed rozpoczęciem nowej kampanii”.
  2. Następnie można zebrać materiały źródłowe. Nie zawsze trzeba zaczynać od pustej strony – punktem wyjścia może być istniejący dokument, instrukcja, prezentacja czy PDF przygotowany przez eksperta.
  3. Kolejny krok to selekcja. Dokument ekspercki może mieć 30 stron. Pracownik nie zawsze potrzebuje wszystkich 30. Trzeba zdecydować, które informacje są niezbędne, podzielić je na krótkie części i dobrać sposób sprawdzenia wiedzy.
  4. Na końcu pozostaje weryfikacja merytoryczna, publikacja i etap, o którym łatwo zapomnieć: aktualizacja. Bo stworzenie kursu to nie koniec jego życia.

AI skraca od materiału źródłowego do pierwszej wersji szkolenia

To właśnie na etapie tworzenia pierwszej wersji treści AI daje L&D bardzo konkretne możliwości.

Fosway Group wskazuje generatywną AI wykorzystywaną do tworzenia treści jako jedno z najważniejszych zastosowań sztucznej inteligencji w cyfrowym uczeniu. W kolejnej analizie rynku, opublikowanej w 2026 roku, firma wymienia tworzenie treści, tłumaczenia i lokalizację jako typowe zastosowania AI rozwijane w systemach wspierających uczenie.

Z punktu widzenia osoby przygotowującej szkolenie zmiana jest prosta: nie musi już zawsze zaczynać od pustego ekranu.

Materiał źródłowy może posłużyć do przygotowania:

  • propozycji struktury kursu,
  • treści poszczególnych ekranów,
  • pytań sprawdzających,
  • prostych grafik.

Kluczowe jest jednak słowo „propozycja”.

AI nie zna specyfiki organizacji tak dobrze jak ekspert. Nie musi rozumieć, która informacja jest krytyczna dla konkretnego stanowiska ani czy skrócenie danego fragmentu procedury nie zmieni jego znaczenia.

Dlatego sensowny proces wygląda raczej tak:

materiał eksperta → pierwsza wersja przygotowana z wykorzystaniem AI → weryfikacja człowieka → publikacja

Ten model odpowiedzialnego wykorzystania AI opisujemy szerzej na stronie Odpowiedzialna AI w HCM Deck. AI przyspiesza tworzenie. Nie przejmuje odpowiedzialności za poprawność szkolenia.

Edytor kursów bliżej procesu rozwoju pracowników

Zmieniają się też same narzędzia.

Fosway zwraca uwagę, że granice między kategoriami rozwiązań do cyfrowego uczenia stają się mniej wyraźne. Dostawcy platform coraz częściej dodają funkcje tworzenia treści, a rozwój AI dodatkowo obniża barierę wejścia w ten obszar.

To ważna zmiana.

Do tej pory narzędzie autorskie i miejsce, w którym pracownik korzystał z przygotowanej treści, często stanowiły dwa osobne środowiska. Teraz część prostszych materiałów może powstawać znacznie bliżej miejsca, w którym organizacja zarządza rozwojem pracowników.

Nie oznacza to końca specjalistycznych narzędzi autorskich, ale to, że nie każdy kurs musi przez nie przechodzić.

Jak może wyglądać zwinny proces tworzenia szkolenia? Przykład Edytora kursów HCM Deck

Najprościej pokazać to na konkretnym przepływie pracy na przykładzie edytora kursów w HCM Deck.

Załóżmy, że ekspert dziedzinowy – na przykład handlowiec, specjalista BHP albo kierownik sklepu – ma już wiedzę, którą trzeba szybko przekazać pracownikom: nową procedurę, instrukcję, materiał produktowy albo dokument PDF. Nie musi przy tym mieć żadnego doświadczenia w projektowaniu szkoleń.

Do wyboru są tu w praktyce dwie drogi:

  1. Można zbudować kurs od zera, ręcznie – szybko, ale bez pomocy AI.
  2. Można też zacząć od materiału źródłowego i pozwolić AI przygotować pierwszą wersję.

Obie prowadzą do tego samego miejsca: kursu gotowego do publikacji bezpośrednio w HCM Deck, bez eksportu SCORM i bez osobnego narzędzia autorskiego.

Droga 1. Od zera, ręcznie – bez AI

Jeśli nie masz jeszcze gotowego dokumentu źródłowego, wolisz pełną kontrolę nad treścią albo funkcja AI nie jest jeszcze aktywna na Twoim koncie HCM Deck, budujesz kurs krok po kroku samodzielnie:

  • dodajesz kolejne ekrany typu Treść lub Quiz,
  • wpisujesz teksty,
  • wgrywasz obrazy,
  • tworzysz pytania jednokrotnego wyboru,
  • kolejność ekranów i bloków możesz dowolnie zmieniać w trakcie pracy.

To droga wolniejsza niż z AI, ale wciąż znacznie krótsza niż w klasycznym procesie – bo cała praca odbywa się w jednym miejscu, bez eksportu do SCORM i ręcznego wgrywania na platformę.

Droga 2. Z wykorzystaniem AI

Jest to funkcjonalność dostępna dla użytkowników, którzy świadomie aktywują opcję AI w systemie HCM Deck.

Krok 1. Zaczynasz od materiału, który już istnieje

Nie trzeba pisać kursu od zera. Punktem wyjścia może być tekst wklejony do kreatora albo plik PDF przygotowany wcześniej przez eksperta. Dzięki temu praca rozpoczyna się od materiału, który już funkcjonuje w organizacji.

Krok 2. AI przygotowuje pierwszą wersję kursu

Na podstawie materiału źródłowego AI może zaproponować podział treści na ekrany, przygotować pytania do quizu i wygenerować grafiki. Autor decyduje między innymi o liczbie ekranów, długości treści, liczbie pytań czy sposobie rozmieszczenia quizu. Zamiast ręcznie przepisywać dokument do kolejnych elementów kursu, dostaje punkt wyjścia do dalszej pracy.

Krok 3. Człowiek sprawdza, poprawia i dopasowuje treść

To jeden z najważniejszych etapów całego procesu. AI może przyspieszyć przygotowanie materiału, ale to autor i ekspert wiedzą, czy treść jest zgodna z procedurą, językiem organizacji i potrzebami konkretnej grupy pracowników.

Dlatego przed dodaniem wygenerowanych materiałów do kursu autor może je przejrzeć i dopiero później decyduje, co powinno znaleźć się w szkoleniu. AI nie publikuje wiedzy za eksperta – pomaga szybciej przygotować jej pierwszą wersję.

Obie drogi produkcji kursu kończą się tak samo

Krok 4. Kurs powstaje bezpośrednio w HCM Deck

Dalsza praca odbywa się już w edytorze kursów HCM Deck.

Autor może edytować tekst, dodawać grafiki, tworzyć pytania jednokrotnego wyboru, zmieniać kolejność ekranów i uzupełniać materiał. Nie musi przygotowywać kursu w osobnym narzędziu autorskim, eksportować go do SCORM, a następnie ręcznie przenosić gotowego materiału do HCM Deck.

To skraca nie tylko samo tworzenie szkolenia, ale również liczbę narzędzi i etapów potrzebnych do jego przygotowania. Ten sam mechanizm – mniej narzędzi, więcej pracy w jednym miejscu – stoi też za automatyzacją procesów w HCM Deck.

Krok 5. Publikujesz szkolenie wtedy, kiedy treść jest gotowa

Zapisanie pracy i publikacja to dwa osobne etapy.

Autor może więc przygotowywać i poprawiać szkolenie, a dopiero gdy materiał jest gotowy, opublikować jego nową wersję dla pracowników.

Ta różnica staje się szczególnie istotna później – gdy wiedza znowu się zmieni. Nie trzeba wracać do zewnętrznego pliku źródłowego, ponownie eksportować pakietu i wgrywać kolejnej wersji. Treść można poprawić w edytorze i ponownie opublikować.

Mniej etapów między ekspertem a pracownikiem

Etap Klasyczny proces Zwinne tworzenie kursów w HCM Deck
Punkt startowy Materiał źródłowy przekazany do L&D Pusty ekran (droga ręczna) albo materiał źródłowy wklejony do kreatora (droga z AI)
Produkcja Osobne narzędzie autorskie Ręczne budowanie ekranów albo pierwsza wersja od AI – w tym samym miejscu
Weryfikacja Poprawki w narzędziu autorskim Podgląd i edycja przed publikacją
Dystrybucja Eksport do SCORM, wgranie na platformę Publikacja jednym kliknięciem
Aktualizacja Powtórzenie całego procesu Edycja i ponowna publikacja

Nie chodzi więc o zastąpienie rozbudowanych narzędzi autorskich. Jeśli szkolenie wymaga animacji, złożonych interakcji, rozgałęzionych scenariuszy czy zaawansowanych mechanizmów, nadal lepiej sprawdzą się rozwiązania stworzone właśnie do takiej produkcji.

Tutaj chodzi o inną sytuację: firma ma już wiedzę i chce możliwie szybko nadać jej formę prostego szkolenia e-learningowego oraz przekazać ją pracownikom. W takim przypadku największą wartością edytora kursów nie musi być liczba dostępnych funkcji. Może być nią liczba etapów, które usuwa z procesu.

Dobry kreator kursów pomaga nie tylko je tworzyć, ale również edytować

To szczególnie ważne w przypadku wiedzy, która ma krótki termin ważności.

Procedura przygotowana pół roku temu może wyglądać dziś inaczej. Produkt dostał nowe funkcje. Zmieniły się regulacje. Proces został uproszczony. Firma wyciągnęła wnioski z pierwszych tygodni wdrożenia i chce poprawić instrukcję.

Dlatego warto patrzeć na edytor kursów nie tylko przez pryzmat szybkości. Równie istotne jest: co stanie się, kiedy za dwa miesiące będziemy musieli zmienić trzy ekrany.

Przy treściach operacyjnych możliwość szybkiej aktualizacji może mieć większe znaczenie niż kolejna efektowna funkcja dostępna podczas tworzenia kursu.

Szybsze tworzenie kursów musi być dostosowane do celów

Łatwiejsze tworzenie e-learningu może nieść ze sobą również pułapkę. Jeżeli AI potrafi w kilka chwil przygotować strukturę kursu, tekst, quiz i grafikę, bardzo łatwo dojść do wniosku, że rozwiązaniem każdego problemu jest kolejne szkolenie. A tak nie zawsze jest.

Rolą HR i L&D nadal pozostaje decyzja:

  • czy szkolenie jest właściwą odpowiedzią na problem,
  • jaka wiedza jest naprawdę potrzebna,
  • w jakiej formie najlepiej ją przekazać.

Czasami potrzebny będzie:

  • rozbudowany program rozwojowy przygotowany przez specjalistów,
  • warsztat,
  • rozmowa z managerem,
  • instrukcja dostępna dokładnie w momencie wykonywania zadania,
  • prosty kurs e-learningowy zbudowany na podstawie pięciostronicowej procedury przez osobę, która zna ją najlepiej.

Zmiana nie polega więc na tym, że każde L&D powinno zacząć produkować więcej kursów. Dotyczy zaś tego, że tam, gdzie kurs rzeczywiście jest potrzebny, droga od wiedzy eksperta do pracownika może być krótsza.

Chcesz zobaczyć, jak wygląda edytor kursów i generowanie treści przez AI?
Sprawdź edytor kursów w HCM Deck.

FAQ

Czym jest just-in-time learning?

To podejście, w którym pracownik otrzymuje wiedzę dokładnie w momencie, gdy jej potrzebuje, zamiast z wyprzedzeniem w formie rozbudowanego programu szkoleniowego. W zmieniającej się organizacji – gdzie procedury, produkty i regulacje aktualizują się na bieżąco – just-in-time learning sprawdza się lepiej niż klasyczne, długo przygotowywane szkolenia.

Czy edytor kursów HCM Deck działa bez włączonej funkcji AI?

Tak. Ekrany, teksty, obrazy i pytania jednokrotnego wyboru można tworzyć w pełni ręcznie, niezależnie od tego, czy funkcja AI jest aktywna. Generowanie treści przez AI to opcjonalny dodatek przyspieszający przygotowanie pierwszej wersji kursu – wymaga osobnej aktywacji na koncie i nie jest warunkiem korzystania z edytora.

Kto może tworzyć kursy z wykorzystaniem AI bez wsparcia L&D?

Kursy mogą tworzyć wszystkie osoby, jakie otrzymają uprawnienia w obszarze e-learning „Kursy e-learning – edycja”.

Przede wszystkim mogą to być eksperci dziedzinowi – na przykład handlowcy, specjaliści BHP czy kierownicy sklepów – którzy znają temat, ale nie mają doświadczenia w projektowaniu szkoleń. Podobnie HR Business Partnerzy mogą samodzielnie tworzyć i aktualizować szkolenia dla swojego obszaru biznesowego, bez angażowania centralnego zespołu L&D do każdej zmiany.

Czy zwinne tworzenie kursów zastąpi klasyczne narzędzia autorskie?

Nie. Rozgałęzione scenariusze, symulacje, animacje i zaawansowane interakcje nadal wymagają dedykowanych narzędzi produkcyjnych. Zwinne tworzenie kursów (rapid course authoring) odpowiada na inną potrzebę – szybkie tworzenie prostych, często aktualizowanych szkoleń bezpośrednio na bazie istniejącej wiedzy, bez angażowania osobnego procesu produkcyjnego.

Czy AI w edytorze kursów HCM Deck zastępuje pracę eksperta?

Nie. AI przygotowuje pierwszą wersję treści na podstawie materiału źródłowego – proponuje podział na ekrany, pytania quizowe i grafiki. Ostateczną decyzję o tym, co trafia do kursu, zawsze podejmuje człowiek: przed publikacją materiał jest weryfikowany, można go poprawić, uzupełnić lub odrzucić w całości.

Jak długo trwa stworzenie kursu na podstawie gotowego dokumentu?

To zależy od objętości materiału i liczby ekranów, ale proces jest zaprojektowany tak, aby ominąć etapy eksportu do SCORM i ręcznego wgrywania kursu na platformę. Od wklejenia dokumentu lub pliku PDF do kreatora, przez wygenerowanie treści przez AI, aż po publikację, można przejść w ramach jednej sesji pracy.

Kiedy lepiej wybrać klasyczne narzędzie autorskie zamiast edytora wbudowanego w platformę?

Wtedy, gdy szkolenie wymaga rozgałęzionych ścieżek, symulacji, zaawansowanych animacji lub triggerów – czyli produkcji, która wykracza poza prosty format tekst–grafika–pytanie jednokrotnego wyboru. Edytor wbudowany w platformę sprawdza się natomiast tam, gdzie liczy się przede wszystkim szybkość i łatwość aktualizacji treści.

5/5 - (1 vote)
Udostępnij:

Marcin Gumułka

Product Manager w HCM Deck, związany z firmą od 2018 roku. Odpowiada za rozwój produktu. Ma kilkunastoletnie doświadczenie w branży technologicznej, obejmujące development, testowanie oprogramowania i product management. Absolwent AGH w Krakowie.