HCM Deck | Blog

Biblioteczka HRowca: książki, które musisz przeczytać cz. 2

W ubiegłym tygodniu poleciliśmy Wam kilka książek must read dla każdego HRowca. Co powiecie na dokładkę? Tym razem lektury poleca Dorota Lipińska.

Frederic Lalox

Pracować inaczej

Książka Frederica Laloux opowiada o bardzo modnych ostatnio „turkusowych organizacjach”. Warto ją przeczytać choćby po to, by dowiedzieć się, jak na przestrzeni dziejów zmieniały się systemy zarządzania firmami, czym charakteryzowała się każda epoka oraz że nadszedł czas na przełom i zmianę paradygmatu w podejściu do budowania i kierowania organizacjami.

Pierwsza część książki to historyczny przegląd typów organizacji. Laloux przedstawił ten rozwój poprzez pięć paradygmatów odzwierciedlonych przez poszczególne kolory: czerwony,  bursztynowy, pomarańczowy, zielony i turkusowy. Kolejne rozdziały poświęcone są Organizacji Turkusu. Z tej części dowiesz się, czym właściwie jest owa „turkusowość” i jak wprowadzić elementy turkusowego stylu do swojego otoczenia biznesowego. Znajdziesz tu sporo ciekawych case studies. Laloux zbadał 12 firm obecnych na rynku przynajmniej od 5 lat i zatrudniających przynajmniej 100 pracowników. Wszystkie firmy działają w oparciu o nowy poziom świadomości człowieka, która przekłada się na całkowicie odmienny sposób zarządzania.

Frederick pisze o samozarządzających się organizacjach i udowadnia, że firma może istnieć i świetnie prosperować bez prezesa, bez dyrektorów, bez podziałów kompetencji, z zespołem podzielonym na wiele mniejszych, samozarządzających się drużyn, bez kadry kierowniczej średniego szczebla, z absolutnym minimum stanowisk sztabowych. W turkusowym paradygmacie zespoły mają ogromną przestrzeń do decydowania i dużą autonomię w działaniu. Dotyczy ona m.in. rekrutacji i zatrudnienia, zakupów np. wyposażenia biura, ustalania grafiku, czy nawet wynagradzania pracowników. „Pracować inaczej” to książka dla ludzi o otwartych umysłach i nieobawiających się porzucić stereotypy. Dla tych, którzy wierzą w samodzielność (a nie kontrolę) i kreatywność pracowników (a nie schematy) oraz partnerskie relacje (a nie sztywną hierarchię).

Książka niestety trąci chwilami filozoficznym patosem, przez co trochę traci na wartości. Jest jednak bardzo rzetelną i ciekawą pozycją na półce z książkami „must read”.

Patrick Lencioni

Pięć dysfunkcji pracy zespołowej

Cel tej książki jest prosty: dać menedżerom, liderom zespołów, konsultantom i praktykom zarządzania narzędzie pomagające wdrożyć opisane w niej kompetencje – wyjaśnia Lencioni.

„Pięć dysfunkcji pracy zawodowej” to fabularna opowieść o firmie i jej pracownikach. Do firmy Decision Tech, która przechodzi bardzo trudny okres dołącza nowa osoba –  Kathryn Petersen, dyrektor generalny. Firma pogrążona jest w kryzysie, ludzie są zdemotywowani, zyski firmy spadają, a Kathryn stroi przed ogromnym wyzwaniem, jak to wszystko naprawić.

 W trakcie opowiadania Lencioni odkrywa przed czytelnikami pięć dysfunkcji – przyczyn częstych trudności, jakie przeżywają zespoły ludzkie.

Książkę Lencioniego czyta się jak ciekawą powieść, która wciąga swoją fabułą i rozwojem akcji. Choć chwilami jest nieco „przegadana”, co może powodować lekkie znudzenie i zniecierpliwienie czytelnika.

Dla mnie najciekawszym  fragmentem okazał się  temat konstruktywnego konfliktu. Często spotykam w swojej pracy zespoły, które pracują tak, „żeby wszystkim było miło”, wolą nie „wychodzić przed szereg”, żeby nikogo nie urazić i nie popsuć atmosfery w pracy. Z punktu widzenia efektywności grupy, takie podejście jest zabójcze, bo potrzeba „aby było miło” przesłania dążenie do rezultatów.

Strach przed konfliktem powoduje, że pracownicy nie wyrażają swojego zdania, szczególnie, jeśli jest ono odmienne w stosunku do innych. Obawiają się konfrontacji, wyrażają się na dany temat wymijająco, przytakują i tym samym godzą się na narzucane im warunki. Zgrany zespół jest otwarty na dyskusje, potrafi efektywnie przekuć konflikty na rozwiązania oraz wyciągnąć wnioski z zaistniałej sytuacji. I właśnie to jest w książce „Pięć dysfukcji pracy zawodowej” najciekawsze.

Johnson Spencer

Kto zabrał mój ser?

Książkę „Kto zabrał mój ser” czytam w momentach dużych zmian prywatnych i zawodowych. To prosta, a zarazem inteligentna przypowieść. Klimatem przypomina nieco „Małego księcia” – z jednej strony wydaje się bajkowa i oderwana od rzeczywistości, a z drugiej skłania do zadawania sobie pytań istotnych i przypomina nam proste prawdy. Autor uświadamia czytelnikowi oczywiste rzeczy, o których jednak często nie pamiętamy na co dzień.

Bohaterami książki są  Nos, Pędziwiatr, Zastałek i Bojek. Żyją wewnątrz labiryntu i poszukują sera –  metafory naszych pragnień. Bywa, że czasem jesteśmy Nosem, który szybko wyczuwa zmiany. Innym razem działamy bez zastanowienia  jak Pędziwiatr. Czasami zamieniamy się w Zastałka, który opiera się wszelkim zmianom i najchętniej utrzymałaby status quo, lub Bojka, który uczy się przystosowania do zmian, bo wierzy, że prowadzą ku lepszemu. A Ty kim jesteś?

 

Daniel Pink

Drive. Kompletnie nowe spojrzenie na motywację

Daniel Pink w „Drive” wyróżnia trzy rodzaje motywacji: motywację 1.0 (pierwotny system motywacji), motywację 2.0 – wciąż obecną, ale coraz częściej nieefektywną) i motywację 3.0 – najlepiej pasującą do obecnej rzeczywistości, bo odwołująca się do głębokich ludzkich potrzeb.

System motywacyjny 3.0 opiera się na trzech filarach:

  • Autonomii (autonomy) – założeniu, według którego ludzie chcą i potrzebują wolności w podejmowaniu decyzji. Wolność ta może dotyczyć zadań (czyli tego, co robimy), czasu (czyli tego, kiedy coś robimy) czy sposobu (czyli tego, jak coś zrobimy).
  • Mistrzostwo (mastery) – niezależnie, co robimy, chcemy w tym być coraz lepsi i mamy potrzebę rozwijania się w obszarach, które są dla nas ważne.
  • Cel/sens (purpose) – potrzebujemy być częścią czegoś większego, co nadaje naszej pracy głębszy sens („Wolisz nosić cegły czy budować katedrę?”).

Pink w klarowny sposób prezentuje wady i zalety przestarzałych sposobów motywowania opartych na zasadzie kija i marchewki („nagradzamy dobrych, karzemy złych”), a potem przeciwstawia je z Motywacją 3.0 – proponowanym przez niego nowoczesnym podejściem do zagadnienia. Największą zaletą książki jest to, że wszystkie przykłady poparte są badaniami, analizami i obserwacjami, co czyni ją nie tylko ciekawą, ale przede wszystkim wiarygodną i wartościową pozycją.

Zaletami „Drive” są też prosty język, logiczne wywody, mnóstwo przykładów i anegdotek. Książka kończy się sporym zestawem praktycznych porad i ćwiczeń, które pomagają w przetestowaniu i zastosowaniu proponowanych metod w życiu.

Biblioteczka HRowca: książki, które musisz przeczytać cz. 2
5 (100%) 6 vote[s]